czwartek, 5 czerwca 2014

''Prostą drogą,,

Bliska śmierci - pomyślała,
Wysoko w niebo spojrzała,
Mysli swoje uciszyła,
Ból głęboko zataiła,
Wolno konając przez życia czas,
Wiedząc że przejdzie to każdy z nas.
Wolność, która była celem,
Wiatr okazał się życia sterem,
W sercu szczeście z brakiem zawiści,
Wolne i czyste bez nienawiści,
Miłość, do której nie dosięgała,
Rzeka, przez którą nie przepływała,
Strach mieszający się z odorem,
Ciemnej otchłani gdzieś tam na dole,
Tonące w ciepłej, przeklętej smole,
Życie które było padołem.
Uczucia bez których człowiek to zwierze,
Zło które kiedyś się do niej dobierze,
Lecz siłę miała głęboko w sobie,
Łzy, które skapną bliskich przy grobie,
Kluczem czystości, schodami do nieba,
Wie, że nic jej większej siły nie da,
niż wiara w to, czego nie ujżała,
W niebie za gwiazdami, daleko schowana,
Zawsze sama, lecz sercem przy bliskich,
Pożegnała serdecznie tych ludzi wszystich,
A obok tabletki, alochol, żyletka,
Ze łzami w oczach ich wszystkich żegna,
Już nigdy więcej nikogo nie zobaczy,
Nikt już dla niej nic nie znaczy,
Ona nigdy się tak nie czuła,
Niezwykle, cudownie, ważnie, uczula
Tylko te dusze, pragnące jej za życia,
Po śmierci, już się potworom nie przyda,
Lecz ona o tym nie wiedziała,
To czego nigdy nie spotkała,
Było tak blisko, pod męskimi brwiami,
Uczucie, w którym nikt jej nie zrani,
Miłość która była jej obca,
Zabiła dziewczynę doszczętnie do końca.
I stała zimna, przekonana,
Trzymając w ręku tabletkę od rana,
Tyle lat... i nic się nie stało,
Teraz nic jej nie złamało,
Była pewna swojej myśli,
Wzięła oddech, wyrzuciła bliskich,
Z głowy, na dobre, na zawsze, na wieczność,
Tabletki popiła chłodnym alkocholem, bliskość
Żyletki przeraziła ją bowiem,
Przewróciła jej cały rozum w głowie.
Ale było już za późno by cokolwiek ratować,
Śmierć zaczęła ją odciągać,
Od życia na tym dziwnym świecie,
Ostatni dech, powiew na wietrze,
Ostatnie spojrzenie
Uderzenie serca,
I prostą drogą do piekła...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz