czwartek, 2 stycznia 2014

,,Umrzeć''

      - Uszczęśliwiasz mnie, wiesz?
      - Chcę byś czasami poczuł się lepiej, nawet jeśli nie jestem o tym przekonana.
      - I za to cie kocham, ale teraz już pójdę spać, jutro trzeba wcześnie wstać, będę o tobie śnił.
      Nie odpisała mu już nic. Odłożyła telefon i wtuliła się w poduszki i kołdrę. Jak zawsze, nie mogła szybko zasnąć, miała za dużo w sobie różnego typu myśli. Miała marzenia, o których nie mogła przestać myśleć, zawsze wieczorem to wszystko do niej wracało. On do niej wracał. Chciała od pewnego czasu tylko jednego, ale wiedziała że to będzie trudne. Była trochę zagubiona, ale była pewna tego, czego chce, a on się dla niej liczył najbardziej. 
      Wkońcu udało się jej usnąć. Jak zwykle przyśnił się jej koszmar, lecz się przyzwyczaiła. Kolejne marzenie pojawiło się na liście, które może spełnić tylko on - odciągnąć złe sny.
      Rano obudziła się jak zawsze o siódmej. Wstała, sprzątnęła, wyszykowała się do szkoły i wyszła, jednak tak samo szybko wróciła, gdyż okazało się że ma jeszcze pare dni wolnego. Poszła więc do pokoju, włączyła cicho spokojną muzykę, usiadła na łóżko i rozmyślała. Czasami wydawało się jej, że jej całe życie polega właśnie na tym. Na marzeniu, na oczekiwaniu na niemożliwe. Nie wiedziała co będzie robić dalej. Położyła się, lecz nie spała. Po kilku minutach postanowiła się czymś zająć. Zalogowała się na wszystkie swoje ulubione strony w internecie i sprawdziła swoją pocztę. Zdziwiło ją to, ale dostała prywatną wiadomość w której były jakieś dwa zdjęcia. Otworzyła pierwsze i było to zdjęcie jej i jej przycaciółki przytulających się na ulicy, koło starych kamienic. Pamięta tą sytuację, to było niedawno, akurat żegnała się z nią. Na dole było napisane - friends. Na drugim zdjęciu  był czarnowlosy chłopak siedzący na ławce i całujący jakąś dziewczynę. Z początku nie wiedziała co myśleć. Pod tym również było napisane - ,,friends'' (tle że w cudzysłowiu) i była nawet data udwoadniająca, że stało się to dwa dni temu. Nadawca podpisał się wielką literą ''L''. Za każdym spojrzeniem w to zdjęcie coraz bardziej przypominał jej swojego ukochanego. W myśli miała tylko słowa "takich jest wielu'', ale to jej nie wystarczyło. Patrzyła się na to zdjęcie już trochę czasu. Łzy zaczęły kapać jej z oczu, ale nadal nie wierzyła. Odłożyła telefon i zaczęła się nad tym wsztstkim zastanawiać. Po chwili dostała kolejną wiadomość. Bała się nawet tam zajrzeć, ale wolała znać prawdę. Tak jak myślała, dostała pełno zdjęć tej dwójki, każde obejrzała, nie mogła tego znieść.
      W sercu czuła się tak, jakby on ją zdradził, a tego nigdy nie wybaczy. Czuła nienawiść, taką, której nigdy jeszcze nie czuła, nie znała takiego uczucia, bo jednak było pomieszane z załamaniem i miłością. Wpadła w szał. Skopiowała wszystkie zdjęcia i przesłała mu, z dopiskiem ''idę się zabić kotku''. Zalała się płaczem i pośpiesznie zaczęła ubierać buty. Niedbale rzuciła na siebie kurtkę i ostatni raz spojrzała na swój pokój.
      - Mamo, ja na chwilę wychodzę, muszę coś wyjaśnić z koleżanką. - Serce bolało ją jak jeszcze nigdy. Żegnać się z matką to naprawde bolesne przerzycie. Zamknęła za sobą szybko drzwi i wybiegła z domu. Dworzec na szczęście jest blisko, a tory jeszcze bliżej. Była już tego pewna, pierwszy raz w życiu wiedziała że to jedyne najlepsze wyjście. Pobiegła szybko, lecz na jej nieszczęście, pociągu akurat żadnego nie było. Poczeka, pomyśli i wbiegnie wtedy, gdy będzie jechał. Nie chce żyć dalej, napewno nie tak. Usiadła koło drzewa i czekała. Trwało to dosyć długo, ale wreszcie gdy się pojawił, pożegnała życie i wbiegła na szyny.
      ~~~Po jej śmierci wszystko się wyjaśniło. Jej rodzina zgłosiła wiadomości na policję, a ta ujawniła im, że sprawcą był chłopak, który podobno zrobił to z miłości. Ona go nie chciała, a on jej pragnął. Usłyszał kiedyś o jakimś czarnowłosym nastolatku, ważnym dla niej, to z zazdrości i zemsty zrobił zdjęcia swojemu podobnemu koledze i wysłał jej, poczym został umieszczony w psychiatryku. Na żadnym zdjęciu nie było widać całej twarzy, dletego mogła łatwo się pomylić. Przyjaciółka dziewczyny wyjaśniła wszystko z odpowiednim chłopakiem i przesłała mu zdjędpcie jej martwego ciała, a on po tej całej wieści nie wytrzymał psychicznie i zabił się kilka dni później.~~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz