środa, 15 stycznia 2014

,,Przekonanie"

      Siedząc tak w pokoju, przy odrabianiu lekcji, nie mogłam się w ogóle na niczym skupić. Byłam sama w domu i miałam chwilę, w której mogłam poczuć się wolna, mogłam zrobić co chcę. Nikt by mnie nie skontrolował, nic nie zakazał, a ja marnowałam czas na tak bezużyteczną rzecz. To wszystko nigdy nam się do niczego nie przyda. Udowodniłam to sobie wspomnieniem z podstawówki. Po tych całych sześciu latach nauki, wyniosłam z niej bardzo niewiele. Prawie nic. Ale wiedziałam że chcę się zmienić, być inna, lepsza. To było moje postanowienie, które razem z początkiem gimnazjum powoli realizowałam.
      Mam się z kimś spotkać? Gdzieś wyjść? Na to nie mam ochoty. Przebiorę się w moje ulubione czarne ubrania i... No właśnie, co dalej? Nie mam pojęcia. Usiadłam przebrana przy biurku i ogarnęła mnie ochota na coś innego i niesamowitego... To nie było nic całkiem normalnego, bo duchy to nienormalna rzecz dla normalnych ludzi. Włączyłam komputer i poszukałam w internecie coś, czego jeszcze nigdy nie czytałam i nie oglądałam. Te sprawy są bardzo interesujące, ja się ich nie boję i chyba nigdy nie bałam. One nie mogą mnie zranić, nic w co się nie zangażuję nie będzie w stanie mnie dobić, ani skrzywdzić. I właśnie tego szukałam. Chciałam się wyłączyć myślami od teraźniejszego, smutnego świata. Zamknęłam drzwi i zasłoniłam rolety w oknach. Wyświetliła mi się wyszukiwarka. Hmm, czego ja tak naprawdę szukam? Egzorcyzmów? Nawiedzonych domów? Tajemniczych, niewyjaśnionych sytuacji? Przeklętych przednmiotów? To już całe opanowałam. Wiem to co chcę wiedzieć. Nie mam pytań. Oparłam się na krześle i zgięłam kolana, opierając na nich brodę. Coś czego nie wiem... Ja wszystko wiem, to co według mnie jest potrzebne to już znam, przynajmniej tak mi się wydaje.
      Wstałam i podeszłam wolno do okna. Odsłoniłam je i otworzyłam. Chłodny powiew powietrza wtargnął do mojego pokoju, a moja skóra pokryła się gęsią skórką. Spojrzałam w niebo i zobaczyłam księżyc. Nie byłam pewna czy to była pełnia, ale księżyc zawsze jest równie piękny. Wokół niego było pełno gwiazd. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam tak gwieździste niebo. To wszystko wydawało się magiczne, ale już wtedy byłam pewna czego nie wiem. Byłam pewna czego chcę i czego nigdy nie dostanę. Byłam pewna że będę przez to cierpieć, że będzie to jedną z najpiękniejszych chwil w życiu, tylko jeszcze nie wiem co to takiego. Kiedyś myślałam że wiem, nawet całkiem niedawno, ale się pomyliłam i to bardzo. Szkoda, wydawało się niezwykle. Ale nic takie nie jest i wszystko się kiedyś kończy. Prędzej czy później. Szkoda, ale takie jest życie. Pełne tajemnic, niespodzianek, załamania i smutku. Dlatego wolę unikać takich sytuacji.
      W tej chwili wątpię w sens samobójstwa, bo to niby do niczego nie prowadzi, do niczego satysfakcyjnego. A już napewno nie do pełni szczęścia, które gdzieś tam na mnie czeka, za życia. Gubię się we własnych przekonaniach i poglądach. Nie jestem narazie niczego pewna. Dlatego nie chcę zrobić nic, przez co będę żałować z całego serca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz